Odcinek 44

W 44. odcinku telenoweli „Moja nadzieja”: Siostra Clara pragnie wyznać Esperanzie, że jest jej matką. Emisja 25 kwietnia o godz. 16:00 w Czwórce.

Odcinek 44

Siostrze Beatriz udaje się sprowadzić Esperanzę na fałszywy trop, tak by zapomniała o tym, co przypadkiem podsłuchała na temat córki siostry Clary. Ta ostatnia udaje się na rozmowę z matką przełożoną, lecz Esperanza znów jej przeszkadza. Żeby zaradzić sytuacji matka przełożona wyjawia siostrze Clarze, że Esperanza nie jest nowicjuszką i ukrywa się w klasztorze. Ta prawda jedynie przysparza siostrze Clarze dodatkowych zmartwień. Zakonnica postanawia zwrócić się o pomoc do Jorge.

Na polecenie Máxima Pereyra podrzuca Jorge sfałszowane dowody, żeby doprowadzić do jego zatrzymania. Pilar oblewa kawą habit siostry Genovevy. Esperanza zobowiązuje się do odniesienia zabrudzonego ubrania do pralni, by przy okazji wyrwać się z klasztoru i spotkać z Gildą. Dziewczyny wspominają stare czasy przy muzyce i używają do swoich wygłupów habitu siostry Genovevy. Problem pojawia się, gdy splamione już wcześniej ubranie zaczyna płowieć. Esperanza szuka pomocy księdza Tomása. Siostra Genoveva zabiera jej worek ze swoim habitem bez patrzenia. Następnego dnia odkrywa, że jej habit jest spłowiały i wszczyna kłótnię. Zwraca się z pretensjami do Celeste, ale Esperanza i Gilda przyznają się do winy. Awanturę przerywa pojawienie się biskupa, który gani siostrę Genovevę za jej nieschludne ubranie oraz nieporządek w klasztorze.

Siostra Clara podejmuje odważną decyzję o wyznaniu prawdy Esperanzie. Nie podejrzewa jednak, że siostra Genoveva przysłuchuje się ich rozmowie…

Materiały novela.pl / Fot. El trece

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Komentarze

  1. Barbara
    13 marzo, 2017 o 12:27 pm  - Responder

    Znowu odcinek niby ciekawy, niby coś się działo ale nie porywający.. Z Gienki mi się dzisiaj chciało śmiać. Normalnie w nocy małe dzieci się budzą po jedzenie a Gienka żeby zapalić papierosa Swoją drogą to oni tam w ogóle nie śpią w tym klasztorze. Max tez pracowników ma 24/7. No i jeszcze Gienka w tym czerwonym habicie- cudowna No i dostała burę od biskupa. Z tego biskupa to też buc, Clara coś tam do niego mówiła i przywitała a ten pognął do środka i chyba się nawet nie przywitał Ciekawe jak się rozwinie sprawa Jorge. A co do ostatniej sceny to Espe zapewne powie, że nie chce nic o tym słyszeć. Co do ostatniej sceny też tak myślę. Dalej nie została rozwiązana afera z Lolą i Pedrem czy coś przegapiłam Co do Gienki też się nie mogłam wyśmiać z twgo czerwonego habitu Rozmowa Tomasa z Esperanzą w nocy też była niezła. ja nie oglądałam Nadrobie pewnie w środę wieczorem. Co do Pedra i Loli wydaje mi się że nic nie zostało rozwiązane. W sumie to dziwne w tym serialu bo przeważnie wszystko szybko rozwiązują z tych “mniej ważnych” spraw Tomas i Espe przeważnie są nieźli. Jedno mi chyba umknęło Jak Beti dowiedziała się że Espe to córka Clary Coś chyba nie dokładnie oglądałam. To mi też umknęło, albo tego nie było bo ja tylko pamiętam że Beatriz wie że Clara miała córkę.

  2. Barbara
    13 marzo, 2017 o 1:07 pm  - Responder

    ja mam podobnie kiedyś mnie naszła ta sama myśl i miałam to sprawdzić ale nie miałam w zasięgu laptopa. Ale sprawdzę to kiedyś napewno. Chyba że wcześniej nas ktoś oświeci w tej sprawie. Coś mi zaświtało (chyba). Była taka scena jak Beti zaczęła przechodzić na dobrą stronę klasztoru i zaczynała przyjaźnić się z Clarą. Gienka ją chyba wysłała do pokoju Clary i ona jej powiedziała chyba że była w ciąży albo że ma córkę. A my nie byłyśmy pewne czy ona to usłyszała i dopiero w następnym odcinku powiedziała że sekret Clary jest u niej bezpieczny. Ale mogło też chodzić o Jorge więc nie jestem pewna. Wiem że było coś takiego jak Clara wyznała, że ma córkę, ale nie pamiętam żeby powiedziała że to Espe Pewnie w jakieś wyciętej scenie było. hmmm teraz się zastanawiam czy ja w ogóle wychwyciłam że Beti wie że Espe jest córką Clary. Chyba rzeczywiście tego nie było. Po zeszłotygodniowych posuchach to mi się odcinek podobał. przynajmniej coś się działo
    -jak Espe gadała o tej pralni co to samuraje w niej prali- leżałam ze śmiechu, albo akcja z Padre w nocy: ta mu mówi, że ją wywalą z klasztoru (albo zabiją), a ten co? “malowałaś paznokcie” a ta o tym środku na obgryzanie no i jego mina jak zobaczył habit. Urocza scena w kuchni, ciepło mi się na sercu zrobiło, jak tak sobie stali w piżamach, niby nic “Po wode przyszedł”, miło mi się na nich patrzy, a potem jak mu Espe twarz kazała zapamiętać. Jak dla mnie dzisiejszy odcinek bez rewelacji ale przynajmniej się pośmiałam. Gieni się drugi habit “skurczył”…akurat, zgubiła i tyle mogę jej tłumaczyć przez 50 min a i tak tam nie dojdzi…jest głupia Espe do Gieni “proszę się rozebrać, włożyć piżamkę lub dres… Esperanza jak sie cieszyła z “normalności” i jak lakier do paznokci całowała. te sceny były fajne. A mnie bardzo się podobał i się uśmiałam nieźle ale ja po prostu uwielbiam ten serial a tak p.s to ciekawa jestem co to za nuta leciała w pensjonacie u Gildy co to Espe włączyła. Espe ma niezłe gadanie. ja przed chwilą zobaczyłam odcinek z poniedziałku. Wtorkowy powinien ci się bardziej podobać. Właśnie się za niego zabieram żeby być na bieżąco z dzisiejszym ja dzisiejszy dopiero po meczu wieczorem obejrzę ale ma nadzieje że będzie jakiś ciekawy…