Odcinek 41

W 41. odcinku telenoweli „Moja nadzieja”: Esperanza przynosi zwycięstwo chórowi w konkursie ekumenicznym. Emisja 20 kwietnia o godz. 16:00 w Czwórce.

Odcinek 41

Esperanza nie akceptuje myśli o przeniesieniu księdza Tomása. Jest tak przybita, że opuszcza próbę chóru, który jest już o krok od zwycięstwa w konkursie. Postanawia nie brać udziału w występie.

Kiedy chór wychodzi na scenę bez Esperanzy, ksiądz Tomás prosi nowicjuszkę, żeby z nim zaśpiewała. Ona ulega i przynosi zwycięstwo chórowi Santa Rosa, który wygrywa zaledwie jednym punktem. Wszyscy w radości świętują zwycięstwo.

Ludzie Jorge znajdują jeden z komputerów skradzionych z firmy – należący do Coriny. Mężczyzna uprzedza księdza Tomása, że jego zdaniem sprawdzą kradzieży jest ktoś z firmy. Eva przegląda zawartość komputera Coriny i dowiaduje się, że ta spodziewa się dziecka Máxima.

Materiały novela.pl / Fot. El trece

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Komentarze

  1. Barbara
    26 septiembre, 2016 o 11:18 am  - Responder

    i jak tam wrażenia po dzisiejszym odcinku
    Espe trochę przesadziła z tą złością na Tomasa. W końcu Tomi jest księdzem i dla nich to naturalne, że przenoszą się z miejsca na miejsce, na tym polega ich “praca”. A przyjęcie przez Tomasa tego awansu wg mnie nie było podyktowane ambicją czy jakimiś niezdrowymi pobudkami. Ot powiedziano mu, że tam go potrzebują a on sam wie, że powinien się zgodzić. Więc Espe potraktowała go dosyć niesprawiedliwe i za ostro. Dobrze, że to zrozumiała i go przeprosiła. jestem ciekawa czy ostatecznie Tomas faktycznie się przeniesie. Gdyby teraz został to zrobiłby to tylko i wyłącznie ze względu na Esperanzę a tym samym przyznał, że jest ona ważniejsza niż jego kapłaństwo Ajajaja. Witaj Mnie się też nie podoba ta złość Espe Tak jak mówisz to “praca” Tomasa i idzie tam gdzie mu mówią Intuicja mi mówi, że jednak zostanie.

  2. Barbara
    26 septiembre, 2016 o 4:07 pm  - Responder

    Cześć Dziewczyny
    ja też się wypowiem, a co
    Po pierwsze chce powiedzieć, że jak dla mnie serial jest świetny, na każdy odcinek czekam z niecierpliwością, a co więcej trochę sobie nawet zaspoilerowałam fabułę internetowymi filmikami (uwaga spoiler: widziała któraś “przełomową scenę” ślubu, nie powiem kogo z kim? Brak mi słów, genialna scena! Sama ta scena zasługuje na osobny wątek:p).
    Po drugie, osobiście sądzę, że od czasu kultowych seriali z Natalią Oreiro (oczywiście Zbuntowany anioł”), ale też “Kachorra” i “Jesteś moim życiem”) to chyba najlepszy serial latynoski, jaki emitowano w polskiej tv albo mam po prostu słabość do komediowych telenowel argentyńskich 😛 Co myślicie?
    Małe do serialu: nie zgadzam się z pewnymi kwestiami religijnymi, które wydaje mi się, że są niepotrzebnie “podrzucane”, jak np. ostatnie kazanie Tomasa z tym, że “piekło” jest nielicznych”, bo doktryna katolicka o tym tak nie mówi, czy ogólnie ukazywanie instytucji Kościoła w taki, a nie inny sposób. Poza tym, gdyby serial był osadzony w rzeczywistych, katolickich realiach, to ksiądz nawet nie miałby wstępu do pokoju nowicjuszki, ale właśnie to fikcja i sądzę że należy o tym pamiętać.
    Ale pomimo to moim zdaniem pod względem rozrywkowym i emocji jakie targają widzem od bardzo dawna nie było takiej fajnej serialowej propozycji latynoskiej bo serial wciąga i zapada w pamięć.
    Witaj: Widziałam tą scenkę o której mówisz ha ha Też sobie oglądam na przód ha ha ja oglądałam mało seriali latynoskich kiedyś dawno temu “Nigdy Cię nie zapomnę” Potem parę tak tylko urywkowo Teraz przerzuciłam się na tureckie ha ha Dopiero MN mnie zaciekawiła i oglądam od odcinka do odcinka Zgadzam się że jako serial komediowy jest niezły Fajnie jest się tak oderwać od życia codziennego i pośmiać. Z tego co pamiętam to w “Nigdy Cię nie zapomnę” główna bohaterka chyba też miała na imię Esperanza ha ha A co do tego odrywania się od codziennego życia, to wydaje mi się że seriale generalnie mają to do siebie że są jakby małą “ucieczką” od rzeczywistości a w Moja Nadzieję można uciec bardzo głęboko bo fabuła serialu wciąga. Dokładnie tak miała na imię Pamiętam że wtedy oglądałam serial od deski do deski ze względu również na Enrique który śpiewał główną piosenkę którą uwielbiam do dziś Tak MN bardzo wciąga. hahaha pamiętam tę piosenkę choć serialu widziałam zaledwie kilka odcinków bo bardziej zajmował mnie Zbuntowany Anioł z tego co pamiętam te seriale były emitowane w podobnym okresie. ja właśnie zbuntowanego anioła oglądałam tak z wyskoku ha ha jakoś nie leżał mi ten cały Ivo ha ha Piosenkę tytułową Natalii bardzo lubię. a propos Natalii ale pozostając w temacie MN to spotkałam się z porównaniami Lali właśnie do Nati. Mi samej sylwetki obu pań też się nieco kojarzą. podobna ścieżka kariery telenowele od dziecka nagrywanie płyt nawet nieco rola wyszczekanej Espe podobna do Mili poza tym obie aktorki spotkały się na planie serialu “Solamente vos”. Tak bardzo dużo mają podobieństw.

  3. Barbara
    2 octubre, 2016 o 1:23 pm  - Responder

    O Matko…..cieszę się że nie jestem sama….ja sobie spoileruję codziennie ten serial, a scenę o której mówisz to już znam prawie na pamięć, choć trwa chyba z 6 min na serio jedna z najbardziej romantycznych i wzruszających scen jakie widziałam Mam tak jakoś że nie umiem się powstrzymać, żeby sobie nie popatrzeć “w przyszłość”. to ja mam podobnie a później się tylko wkurzam że już wiem co będzie i że nie mam niespodzianki itd no ale ciekawość jest silniejsza. Espe poniosło, ale co się dziwić kocha, więc się złości, Tomas ma zagwozdkę, też nie kumam co się pcha do tej katedry Mnie najbardziej w tym odcinku szkoda Fede, widać że mu zależy na Loli, ale pewnie ona będzie z Pedro, bo tak układają ten wątek. Z tego co pamiętam od początku serialu był dla niej życzliwy i miły, bronił ją zawsze przed tą przybłędą Valentiną. no ja też uważam, że Espe trochę przesadziła, ale taka jest, taki ma charakter, więc czemu się dziwić, a jeszcze jak do tego dochodzą uczucia, kocha księdza, poza tym nie miała lekko w życiu, więc zależy jej na nim no i w takich sytuacjach raczej nie myśli się racjonalnie. No z tego odcinka najbardziej podobało mi się:
    – Espe odzywki i opierdzielanie Boga i Maryi za to co ją spotka
    – Clara, jak otwierała drzwi, w ogóle tyłem nie spojrzała
    – Eva wściekła na Maxima gdy się dowiedziała o tej ciąży jak w niego rzucała Szkoda mi jej
    – Zapłakana Espe na korytarzu jak znajdują ją Lola
    – No i oczywiście ostatnia przemowa Espe piosenka itd super.
    a poza tym chciałam zwrócić jeszcze uwagę na to że trochę przesadzają z tym że Espe jest niezastąpiona w chórze jak ten chór w ogóle funkcjonował ja wiem że Espe ma przepiękny głos naprawdę cudowny i w tym chórze jest naprawdę świetna ale tak trochę przesadzają mówiąc że bez niej nie ma to sensu i w ogóle takie gadanie jest nie w porządku co do innych sióstr bo też ładnie śpiewają i nie można tak ich nie doceniać w ogóle tylko ciągle Espe Espe chociaż faktycznie śpiewa najlepiej i uwielbiam piosenki z tej telki i sceny jak Espe śpiewa uwielbiam uwielbiam no i jeszcze jedno czy zwróciliście uwagę jakie miny strzela Carmela podczas śpiewania hahaha jakby jakaś nienormalna była Serio Np w dzisiejszym odcinku podczas występu albo jak śpiewali tengo Esperanza w klasztorze co Tomas grał na gitarze Miny że szok.