Odcinek 12

W 12. odcinku telenoweli „Moja nadzieja”: Ksiądz Tomás zostaje posądzony o kradzież pieniędzy z fundacji. Emisja 9 marca o godz. 16:00 w Czwórce.

Odcinek 12

Martita, dawna przyjaciółka Tomása, przyjeżdża z wizytą. Esperanza robi się zazdrosna, do czasu aż odkrywa, że między tym dwojgiem w przeszłości do niczego nie doszło. Przed klasztorem zbierają się ludzie zbulwersowani zachowaniem księdza Tomása, którego posądzają o kradzież pieniędzy z fundacji. Máximo, odpowiedzialny za całą aferę, wykręca się wyjazdem, żeby uniknąć konsekwencji wywołanego skandalu. Tomás odnajduje brata i żąda wyjaśnień. Ten jednak obarcza winą księgowego.

Lola chce obejrzeć na żywo występ zespołu rockowego, lecz nie ma na to pieniędzy. Esperanza dowiaduje się o tym i próbuje kupić dziewczynie bilet wstępu. Ponieważ nie udaje jej się, postanawia spróbować innej metody. Dowiaduje się, że w radio rozdają zaproszenia na koncert i razem z Lolą kieruje do siedziby rozgłośni. Na miejscu ściągaj na siebie problemy i trafia na komisariat. Jorge pomaga jej w odzyskaniu wolności oraz zdobyciu upragnionego biletu dla Loli. Ksiądz Tomás zostaje oczyszczony z zarzutów.

Materiały novela.pl / Fot. El trece

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Komentarze

  1. Barbara
    2 abril, 2016 o 1:27 pm  - Responder

    Uśmiałam sięz dzisiejszego odcinka 😀 Jak koleżanka Tomasa piła kawę i mówiła, że jest za gorąca, Esperanza spróbowała “zimna, mogę podgrzać” a potem sama nie mogła wytrzymać, haha no, ale jak dzielnie broniła Tomiego <3 to jest prawdziwa miłość xD i jak wróciły z Clarą z policji i Espe, że była promocja "kup 6, weź 14" Fajne 😀 " Jestem zazdrosna , bo ksiądz jest mój , tzn nasz " ha ha Broniła go jak lwica Dobrze to było. Wkurza mnie ten jego brat Maximo. Mnie też ;/ wyczuwam, że on jeszcze nieźle namiesza w życiu Tomiego i Espe…. Zająłby się Evą bo się biedaczka dalej za księdzem ugania 😛 Tomi jest za dobry dla wszystkich. Nie przejrzał jeszcze swojego braciszka, który co rusz jakieś machlojki robi. A ta koleżaneczka księdza też dobra, niby wielka przyjaciółka a zmyła się od razu jak oskarżyli Tomasa o sprzeniewierzenie pieniędzy.
    Ps. Czytałyście powieść "Ptaki ciernistych krzewów" albo widziałyście (kultowy już) serial na podstawie tej książki? Jak biskup mówił Tomasowi o perspektywach awansu to od razu mi się skojarzyło własnie z "Ptakami…". Tylko tam ksiądz autentycznie był bardzo ambitny i przedłożył karierę w kosciele nad miłość. Tomas chyba nie ma takich ciągotek (w sensie raczej mówił prawdę że interesuje go tylko dobro które może czynic ludziom). Tak ta koleżanka Tomasa Martita czy jak jej tam mnie zdenerwowala.
    Zmyla się a potem jak się wszystko dobrze skończyło to wróciła jak gdyby nigdy nic. Po tym odcinku to mi się skojarzyło jedynie że w typowym tasiemcu telenoweli temat kradzieży ciągnąłby się przez kilkanaście odcinków a tutaj rach ciach i wszystko się wyjaśniło 😀 Fajny był sam początek z zazdrosną Espe: "czy on je kolekcjonuje? Trzyma w pudełku i wyjmuje kiedy chce… Kim on jest latynoskim kochankiem?" 😀 Tak masz rację.
    Szybko ten wątek załatwili. Początek był ekstra.
    Zazdrość aż buchala z jej oczu. Ale i tak najlepszy tekst to "ksiądz jest moj" <3 uwielbiam! 😀 Nie widziałam Ptaków. . , ale słyszałam co nieco…….